szydełko
środa, 17 września 2008
Skończyłam!!! Uff... Już myślałam, że nigdy nie skończę. Bynajmniej nie z braku czasu czy chęci. Ostatnio całą moja głowę zaprząta coś zgoła innego, ale o tym może innym razem. Teraz musze jeszcze wykombinować jakies pasujące zapiecie i oczywiście wystawić w DZIANEJ MAFII. Włóczka to moja ulubiona Kornelia, 400 g szydełko 3,0.
czwartek, 07 sierpnia 2008
Niestety to co pokazałam w ostatnim wpisie sprułam. Nie podobało mi się i tyle, a włóczkę zamierzałam wykorzystać inaczej. Ale bez obaw sweterek z koła jest zaczęty i na pewno do jesieni skończę. Tymczasem na dworze upały, więc powstają kolejne ciuszki letnie. Tak jak obiecałam... Jest sukienka! Musze przyznać nieskromnie, że dawno nie byłam tak zadowolona ze swojego dzieła. Wzór podpatrzony na Osince i zmodyfikowany według własnych potrzeb i upodobań. 400g Kornelii i szydełko 3,0 - oto cała filozofia... Jak Wam się podoba?
A tu jeszcze zbliżenie wzoru...
poniedziałek, 04 sierpnia 2008
Miałam zrobić sobie sukienkę z koła... Taki był jej początek... Niestety nie wyglądało to najlepiej. Moja figura (po ciąży), wciąż pozostawia jeszcze wiele do życzenia. A sukienka choć ładna i bardzo ciekawa, niestety wymaga raczej nienagannych kształtów. Cóż.................. :-( Ale jeszcze jej nie odpuszczam!!! Nie poddam się i kiedyś znowu się za nią zabiorę. Tymczasem zaczęłam inną sukienkę, wersja bardziej "maskująca". Robótka jest już na finiszu i jeśli wszystko pójdzie dobrze powinnam się nią pochwalić jeszcze w tym tygodniu.
czwartek, 10 lipca 2008
Czytając blog Dagny często podziwiam ją za lekkie "pióro" oraz to jak pięknie i poetycko nazywa swoje prace. Postanowiłam więc pójść Jej śladem... (mam nadzieję, że nie będzie mieć mi tego za złe). Tak więc po raz kolejny dzieki uprzejmości mojego synka, zrobiłam tunikę. SEN NOCY LETNIEJ powstał na specjalne zamówienie mojej mamy. Poszło szybko, bo to już druga tunika tego rodzaju. Zużyłam niecałe 300g Kornelii, karczek szydełkiem 3,0 a reszta na 3,5. Ostatnio skończyłam także kapelutek z beżowej Kornelii,ale zanim go pokażę muszę upolować jakiegoś nieszczęśnika do zdjęcia... A teraz mam na "tapecie" sukienkę z koła. Trzymajcie kciuki żeby wyszła!!!
niedziela, 22 czerwca 2008
Rozpoczęta jeszcze przed porodem, a dzięki "uprzejmości" mojego synka skończona dzisiaj. Model ściągnęłam z jakiejś hiszpańskojęzycznej strony i troszkę przerobiłam. Potrzebne było tylko troszkę bawełny i szydełka 3,0; 3,5; 4,0 i 4,5.
poniedziałek, 19 maja 2008
Podobało mi się od dawna. Potem na swoim blogu podobne pokazała Jola. Zbierałam się i zbierałam, a w końcu nadarzyła się okazja. Potrzebowałam szybkiego i szykownego prezentu na imieniny koleżanki... No i jest! Wystarczyło 150g włóczki Carla Red Heart Coats (55% bawełny, 45% akrylu; 50g/140m) i szydełko 4,0.
Właśnie zamierzałam dodać zdjęcie i opis na FF a tam niespodzianka... Podobne właśnie wczoraj zrobiła Dagny, tyle tylko, że moje jest bez orginalnych frędzli.
czwartek, 15 maja 2008
Obserwowałam z zaciekawieniem jak na kolejnych blogach pojawiają się coraz to piękniejsze sweterki, czapeczki i buciki dla maluszków. Ja swojego Maleństwa spodziewam się lada moment, postanowiłam na razie dać spokój sweterkom, bo przy takiej pogodzie pewnie poleżałyby tylko w szafie... Postanowiłam zrobić Adasiowi kocyk. Ostatnio niestety znowu czuje się nienajlepiej i już obawiałam się, że nie uda mi się skończyć przed pojawieniem się malucha. Jednak udało się!!! Robiłam szydełkiem 3,5 i zużyłam 450g włóczki Jeans Yarn Art (55% bawełny, 45% PAC; 50g/160m ). Myślę, że taka włóczka i ten wzór świetnie sprawią się w cieplejsze letnie dni... Mam nadzieję, że Maleństwo będzie zadowolone....
czwartek, 24 kwietnia 2008
No i doigrałam się!!! Jakiś czas temu ubzdurałam sobie, że fajnie byłoby pojechać do SPA. Tak jeszcze przed urodzinami Adasia, odpoczne, nabiore sił- pomyślałam.... No i mam! Pojechaliśmy w ubiegły weekend. Teraz nie moge sobie podarować, że nie spytałam wcześniej lekarza o zgodę. W sobotę po pobycie na basenie, jacuzzi i w kapieli solankowej o mało nie umarłam. Źle czułam sie także w niedzielę i poniedziałek, a już we wtorek dostałam skierowanie do szpitala. Okazało się , że mam spore rozwarcie i do tego podejrzenie o cholestazę. Niestety głupota ludzka nie wybiera!!! Teraz pozostaje mi tylko modlić się o szczęśliwe donoszenie i rozwiązanie ciąży... Oby do 15 czerwca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dla ukojenia nerwów w nocy z wtorku na środe zdążyłam jeszcze zrobić Ani wiosenną czapeczkę...
niedziela, 30 marca 2008
Tym razem chciałam zaprezentować moja najnowszą spódnicą. Troszkę potrwa zanim ją założe, ale jestem pełna nadziei, że tak się kiedyś stanie. W końcu nie będę całe życie chodzić w ciąży!!! Bawełna zdobyta za bezcen na Allegro i szydełko 3,5. Schematy wzorów zaczerpnięte z kilku różnych spódnic krążących po necie (są w tym albumie http://picasaweb.google.pl/magdalenam1975/SpDnice ).
czwartek, 04 października 2007
Tym razem zrobiłam ją dla Mamy. Włóczka to Peonia Aniluxu (100% aktyl, 520m/100g). Na całość w rozmiarze 42-44 zużyłam 300g; szydełko 3,0. Jak wam się podoba?
Do kompletu mam jeszcze dorobić bluzeczkę, ale kiedy to będzie?... Teraz mam w planach coś jesiennego dla siebie, jutro biegne po włóczkę. Marzy mi sie Kashmir... |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor
Blogi robótkowe
Blogi ze świata
Gazetowe blogi grupowe
Moje prace-album
Sklepy internetowe
To sie może przydać...
TU MOŻNA KUPIĆ KILKA MOICH PRAC
Ulubione strony robótkowe
|