Blog > Komentarze do wpisu

Smutny Sylwester

Nienajlepiej zaczął się dla mnie ten rok... W Sylwestra o godzinie 13 zadzwoniła szefowa, z "super informacją", że nie przyjmie mnie z powrotem do pracy!!! A miałam wrócić od 5 stycznia. To tak na "dobry" początek Nowego Roku!!! Ach, żeby ją... Jak słyszę o polityce prorodzinnej i o tym, że prawo chroni matki wracające po urlopie macierzyńskim to mnie skręca!!! Mam nadzieję, że szybko się otrząsnę i coś sobie znajdę... Trzymajcie kciuki!!!
niedziela, 04 stycznia 2009, magdalenam1975

Polecane wpisy

  • Wybaczcie...

    Trochę to trwało, ale musiałam ochłonąć i pozbierać się... Czemu nie pisałam, nie dziergałam- teraz już wiem i Wam kochani mogę to zdradzić. Trochę boje się pow

  • Robótkowy marazm...

    ... mnie dopadł, zaczęłam sweterek i cisza. Nie mam chęci i siły żeby go skończyć, to okropne!!!

  • Dostałam pracę!!!

    Miałyscie rację. "Nie ma tego złego co by na lepsze nie wyszło". Dostałam nową prace i to za wyższe pieniądze! Jestem przeszczęśliwa, a Wam wszystkim

Komentarze
anek-73
2009/01/04 22:01:10
Ja własnie dlatego boję się zajść w ciążę... bo potem okaże się, że nie mam za co utrzymac siebie i dziecka... To, co się dzieje w naszym kraju, to koszmar :(
-
monika_g
2009/01/04 23:23:31
Magda, tak mi przykro, że postapiono tak niegodziwie. Wiem, że to boli, bo masz wrażenie, że albo dziecko, albo praca. Mnie też powrót z macierzyńskiego czeka niedługo, ale ja sobie myślę, że jak zrezygnują ze mnie, to znajdę coś innego, ale przynajmniej mam cudownego syna i cego nic nie zastąpi.
Trzymam kciuki, żebyś szybciutko znalazła interesującą pracę.
-
makneta
2009/01/05 00:40:38
O to rzeczywiście nie wesoło, ale Monika ma racje - najważniejsze, że masz cudowne dziecko i nic tego nie zastąpi. Poza tym, czy wykorzystałaś cały urlop wypoczynkowy za 2008 rok? Pracodawca musi podać powód na wypowiedzeniu i oczywiście dać Ci wypowiedzenie na piśmie. Powinnaś jutro iść do pracy. A następnie skierować sprawę do sądu pracy - Ciebie to nic nie będzie kosztowało. Walcz o swoje.
Pozdrawiam
Makneta
-
makneta
2009/01/05 00:45:44
Jeśli jutro nie pójdziesz, to szefowa będzie miała podstawę by Cię zwolnić, za niestawienie się do pracy. A tak musi Ci wręczyć wypowiedzenie i przecież istnieje jakiś okres tego wypowiedzenia - od miesiąca do 3.
-
2009/01/05 10:55:54
Jestem tu u Ciebie pierwszy raz. Kiedyś byłam pracodawcą. Jeśli byłaś zatrudniona, podlegasz ochronie i nie wolno Cię zwolnić. Masz prawo do powrotu na swoje stanowisko pracy, a jeśli to pod Twoją nieobecność zostało zlikwidowane konieczne jest zaproponowanie Ci następnego z takim samym jak poprzednio wynagrodzeniem. Pracodawca ma obowiązek wręczyć na piśmie wypowiedzenie z podaniem przyczyny wypowiedzenia. Tak żebyś mogła odwołać się w sądzie pracy. Nie daj za wygraną i staw się do pracy!
-
pikselka
2009/01/05 14:18:50
A na jaką umowę byłaś zatrudniona? Może warto podejść ze sprawą np. do Inspekcji Pracy? Nie poddawaj się tak bez walki. Powiedz jakimś lokalnym mediom, albo porusz sprawę na lokalnym forum. Niech się baba wstydzi!
Życzę pomyślności! Myślę, że skorzystasz na tej zmianie, ale nie daruj tego tak łatwo.
-
2009/01/05 14:47:17
Nie przejmuj się... Najważniejsze że dzieciątko zdrowe a reszta jakoś zawsze się ułoży... A tak poza tym to ja zawsze sobie powtarzam, że każda następna praca będzie lepsza od poprzedniej... Oby tak było w Twoim przypadku. Życzę gorąco!!!
Grażyna
-
kasia_1011
2009/01/05 16:05:24
A nie chcesz zostać z dzieckiem na wychowawczym w domu?
Strasznie to smutne, że mamy tak bardzo chcą wracać do pracy po tych kilku miesiącach od narodzin maluszka. Nie mówię tu o sytuacji, kiedy powrót mamy do pracy jest wymuszony sytuacją ekonomiczną rodziny. To mnie boli jeszcze bardziej, że w naszym państwie mężczyzna często sam nie daje rady utrzymać rodziny :(
Ja mam 2 córeczki. W tej chwili starsza poszła do szkoły, młodsza do przedszkola, a ja po 8 latach wróciłam do pracy. Polecam bycie mamą na pełny etat :)
-
2009/01/06 11:02:12
No to nie miała kiedy kobieta zadzwonić - "przyjemny" początek roku! :/ Dziewczyny mają rację - nie poddawaj się i walcz o swoje jeśli się da! Trzymam kciuki, żeby Ci się powiodło! Pozdrawiam noworocznie :) Asia
-
2009/01/06 17:24:33
Mocno wierz, ze to zmiana na lepsze! Musi tak byc! Serdecznie zycze!
-
ivoncja
2009/01/06 18:42:47
Ja tez uważam, że nie powinnaś poddać się myśleniu w stylu "trudno, jakoś się ułoży"... Samo się nie ułoży, musisz walczyć- zwróć się do Inspekcji Pracy i jeśli będzie trzeba, do Sądu Pracy- nie daj się! Trzymam kciuki!
-
2009/01/23 10:22:56
Współczuję i rozumiem co czujesz. Trzy lata temu miałam podobną sytuację, nie mogłam wrócić po nowym roku do pracy, choć gdy informowałam szefową o ciąży, sama obliczyła na poczekaniu, kiedy po macierzyńskim będę mogła wrócić i nic nie wskazywało na problemy. W ciąży pracowałam czasem po 10-11 godzin i co mi z tego przyszło? Zgodziłam się na wypowiedzenie od nowego roku, to były 3 m-ce, więc zawsze coś. Teraz cieszę się, że już tam nie pracuję, choć trochę zajęło mi otrząśnięcie się. Za jakiś czas i Ty poczujesz się lepiej. Trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam serdecznie, Ula
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/04/10 21:33:10
Przykro mi, wiem co czułaś. ja 10 lat temu, a moja siosyra 8 lat temu w podobny sposób straciłyśmy pracę. mam tylko satysfakcję bo temu mojemu wstrętnemu szefowi po latach zależało na czymś co ja już miałam, a on nie (podlizywał mi się kilka miesięcy) i z pięknym uśmiechem powiedziałam mu w oczy, że za to co mi zrobił to ... niech się goni. nie żałuję tego co zrobiłam. On spadł ze swojego stołka z wielkim hukiem.
Locations of visitors to this page