Blog > Komentarze do wpisu

Smutny Sylwester c.d...

Dziewczyny dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa. Sprawa jednak nie jest taka prosta. Pewnie niektóre z was wiedzą, że pracuję na stanowisku przedstawiciela medycznego w dużym zachodnim koncernie. Jestem zatrudniona przez firmę zewnętrzna na kontrakcie (do 2017 roku). Pójście do Sadu Pracy nic nie zmieni. Koncern jest obstawiony prawnikami, z którymi ciężko jest wygrać, do tego charakter pracy- w której można człowieka zwolnić "za nic", bo zawsze się znajdzie jakiś powód... Postawiono mnie przed faktem- albo odchodzę na mocy porozumienia stron z 2 miesięczną odprawą, albo oni się mnie pozbędą. Wybrałam porozumienie, bo zawsze zyskuje te 2 miesiące. W sądzie takie sprawy toczą się latami (kolega właśnie zamknął sprawę toczącą się 4 lata), a ja nie mam tego czasu :-(((.

bw-k Z tym chronieniem matki po macierzyńskim nie jest tak do końca OK. Bo owszem mogę wrócić do pracy, ale mogę dostać wypowiedzenie za dzień lub dwa i to z podaniem całkiem bzdurnego powodu.

kasia_1011 Niestety urlop wychowawczy nie wchodzi w grę. Niestety to ja i moja pensja była podstawą naszego budżetu domowego. Męża pensja niestety nam nie wystarczy.

Najbardziej boli mnie to, że cały czas byłam zapewniana jak wartościowym jestem pracownikiem. Realizowałam plany w 114-119%, odbierałam najwyższe premie w zespole, a do tego jeszcze w grudniu (już będąc na zwolnieniu lekarskim) dostałam sporą podwyżkę. Jak to określiła szefowa- "bo bardzo jestem z Ciebie zadowolona". A teraz po ponad roku mojej nieobecności ona " nie widzi naszej dalszej współpracy"... To smutne... Moja zastępczyni okazała się lepsza!

"Szarpiemy" się tak od października, ale ja głupia cały czas miałam nadzieję, że się ułoży... Teraz słyszę tylko wiele gorzkich słów pod swoim adresem i coraz to nowe powody, dla których trzeba się mnie pozbyć... Jestem już tym wszystkim bardzo zmęczona...

wtorek, 06 stycznia 2009, magdalenam1975

Polecane wpisy

  • Wybaczcie...

    Trochę to trwało, ale musiałam ochłonąć i pozbierać się... Czemu nie pisałam, nie dziergałam- teraz już wiem i Wam kochani mogę to zdradzić. Trochę boje się pow

  • Robótkowy marazm...

    ... mnie dopadł, zaczęłam sweterek i cisza. Nie mam chęci i siły żeby go skończyć, to okropne!!!

  • Dostałam pracę!!!

    Miałyscie rację. "Nie ma tego złego co by na lepsze nie wyszło". Dostałam nową prace i to za wyższe pieniądze! Jestem przeszczęśliwa, a Wam wszystkim

Komentarze
2009/01/06 21:13:20
Polityka prorodzinna jest wszędzie tylko nie w naszym kraju.TAK ŁATWO MOZNA ZAWIESC SIE NA LUDZIACH....szkoda ze wszyscy nas doceniaja jesli czegos potrzebuja ,a tak maja nas w d...
Trzymaj sie jakos trzeba wybrnac z sytuacji.Pozdrawiam Agnieszka
nitkowo.blogspot.com/
-
2009/01/06 22:06:04
Gdybyś wówczas takie wypowiedzenie dostała,gwaratuję wygraną w sądzie. Nikt nie mógłby zwolnić Cię za niewywiązywanie się z obowiązków w ciągu trzech dni. Nie wszystkie sprawy tocza się 4 lata. Nic nie kosztują i nie ograniczają Ci możliwości podjęcia pracy w innym miejscu. Już samo podpisanie z Wami kontraktu na stanowisku przedstawiciela medycznego jest złamaniem prawa. Takie umowy podpisuje się z managerami wysokiego szczebla i mają charakter umów cywilno prawnych.
W Polsce nie można legalnie podpisać umowy o pracę na okres np 10 lat.
Nie ma tez umów o pracę, gdy ktoś prowadzi własną działalność gospodarczą. Jeśli mamy do czynienia z taką stuacją, że pracodawca zleca wykonanie pracy komus,kto prowadzi dzg, to tylko na zasadzie umów pomiędzy podmiotami. Wówczas jednak nie obowiązuje zadna ochrona. Chyba, ze umowa przedwidywała inaczej.
Pytanie bardziej dotyczy: czy warto.
-
2009/01/07 07:00:16
Całym sercem jestem z Tobą;wiem,że jest to sprawa bardzo trudna i z punktu widzenia prawa nie do końca zgodna z przepisami ( stwierdzam to jedynie na podstawie informacji zamieszczonych przez Ciebie).Miałam do czynienia z takimi zakładami pracy ( nie jako ich pracownik ) i powiem Ci, że czują sie oni zupełnie bezkarni, gdyż nasze przepisy i praca sądów odstraszają ludzi by walczyć o swoje prawa.Decyzja nalezy do Ciebie i musisz sobie faktycznie odpowiedzieć na pytanie: czy warto ?
Życie pisze swój scenariusz i byc może nie będzie tak źle.
Ja też byłam w podobnej sytuacji i teraz uważam,że dobrze sie stało bo mam dużo lepszą pracę i większą swobodę działania.Trzymaj się
-
2009/01/07 14:58:48
Strasznie mi przykro, ale myślę że skoro masz te 2 miesiące to jesteś górą, masz czas żeby znaleźć coś innego lepszego :). A może warto odejść polubownie i dostać jeszcze dobre referencje... Rozumiem że ten kontrakt to nie była umowa o prace tylko samozatrudnienie? Życie nam pisze czasem bardzo przykre scenariusze które potem okazują się całkiem dla nas dobre. Trzymam kciuki za nową lepszą prace. Pozdrawiam ciepło :)
-
Gość: magdalenam1975, 217.116.101.*
2009/01/07 15:09:41
Czarciku! To co wynegocjowałam to właśnie ta 2 miesięczna odprawa, a zatrudniona byłam na umowę o prace na czas okreslony do 20017 roku. pozdrawiam
-
anek-73
2009/01/07 15:12:21
Niestety, w naszym kraju takie sytuacje są na porządku dziennym... Można się cieszyć dobrą pracą, wiązać z tym jakieś plany, a po paru dniach już nie pracować :( Szkoda tylko, że w tak bezlitosny sposób postępuje się z ludźmi :(
-
makneta
2009/01/07 16:55:03
Nie bardzo to rozumiem, ale skoro relacje pomiędzy szefostwem a tobą tak bardzo się pogorszyły, to ciężko byłoby pracować. Mam nadzieję, że w ciągu tych 2 miesięcy znajdziesz coś nowego. Trzymam kciuki.
-
2009/01/09 16:48:23
Głęboko wierzę, że będzie zmiana na lepsze!!! Uwierz też!
-
motylek73
2009/01/21 22:12:43
Niestety polityka prorodzinna także i w innych krajach pozostawia wiele do życzenia. Czy wiesz, że USA to jedn z 4 krajów na całym świecie, który nie ma płatnego urlopu macierzyńskiego?
A ja zostałam zwolniona z pracy w 4 miesiącu ciąży choć to podobno niezgodne z prawem - udało się znaleźć paragraf pozwalający na to posunięcie. Byłam BARDZO rozgoryczona. I wiesz co? Po jakimś czasie okazało się, że to była najlepsza rzecz, jaka mogła mi się wówczas przytrafić. Nie będę opisywać całego ciągu wypadków, zbiegów okoliczności itp, ale na końcu znalazłam się w odpowiednim dla mnie miejscu (mam na myśli pracę) i do tego za lepsze pieniądze, na lepszych warunkach.
Wierzę, że i na Ciebie czeka coś lepszego. I trzymam MOCNO kciuki, żeby to coś do Ciebie przyszło już niedługo.
Pozdrawiam ciepło,
Locations of visitors to this page